biuro@jan-mrugacz.pl

 (+48) 608 437 741

instalacja elektryczna w kuchni

Choć przy planowaniu kuchni ani gniazdka elektryczne, ani natężenie oświetlenia nie dostarczają przyszłemu użytkownikowi tylu emocji, co kwestia doboru odcienia szafek czy funkcjonalności lodówki z wyświetlaczem, są jednak dość istotne z przyczyn czysto praktycznych. Dlatego warto poświęcić trochę czasu na zastanowienie się nad rozmieszczeniem osprzętu elektrycznego, czyli gniazdek i łączników (popularnie nazywanych wyłącznikami).

Odpowiednia lokalizacja – lodówka, płyta, piekarnik i inne urządzenia do zabudowy

Mogłoby się wydawać, że sprawa z gniazdkami, które służą do zasilania odbiorników elektrycznych w kuchni, jest prosta – trzeba je zamontować w pobliżu sprzętów AGD, żeby wykorzystać fabryczny przewód zasilający (uwaga: wszelkie zmiany dokonywane w sprzęcie AGD równają się utracie gwarancji na urządzenie!).

Rzeczywiście, lokalizacja gniazdka elektrycznego nie jest specjalnie skomplikowaną kwestią, jednak wymaga chwili zastanowienia przed montażem kuchni, zwłaszcza tej w zabudowie. Żeby uniknąć późniejszych przeróbek, warto zastosować się do następujących zasad:

  • Gniazdko lodówki – najlepiej zaplanować je obok lodówki, na wysokości od 30 do około 50 cm (wtedy dostęp do gniazdka będzie możliwy przez sąsiadującą z lodówką szafkę – i niech to nie będzie szafka pod zlewozmywakiem!) lub zupełnie nisko przy podłodze, tak żeby gniazdko znalazło się pod szafkami stojącymi, oczywiście jeśli są one na odpowiednio wysokich, łatwo demontowanych cokołach czy nóżkach. Przewód zasilający większości lodówek wychodzi u dołu urządzenia, dlatego jeśli chcemy zlokalizować gniazdko nad lodówką (co też jest dobrym pomysłem), musimy mieć pewność, że fabryczny przewód jest wystarczająco długi.
  • Gniazdo zmywarki – najlepiej umieścić obok niej (nie w szafce pod zlewozmywakiem, choć to kuszące, bo stamtąd na ogół jest dobry dostęp do gniazda – istnieje jednak też duże ryzyko zalania gniazdka). Wysokość – albo zupełnie nisko nad podłogą, albo na wysokości podyktowanej przez półki szafki, za którą znaleźć ma się gniazdo.
  • Gniazdo okapu – na etapie wykonywania instalacji elektrycznej przed montażem kuchni warto zostawić około 100 cm zapasu przewodu przeznaczonego do zasilania okapu na wysokości powyżej jego dolnej linii nad płytą grzejną. Przy montażu kuchni należy zamontować gniazdko w odpowiednim miejscu, tak żeby zakryć je obudową. Podobna zasada obowiązuje w przypadku wysp kuchennych, z tym że tutaj gniazdo będzie montowane w suficie (lub na suficie, jako natynkowe).
  • Gniazdko wbudowanej mikrofalówki, piekarnika i płyty – każde z nich należy rozpatrzyć podobnie jak gniazdko lodówki i zmywarki. Warto przy tym zwrócić uwagę na zasilanie płyty i piekarnika – w zależności od konkretnego modelu mogą wymagać zasilania trójfazowego (razem) lub piekarnik jednofazowego (osobno), a płyta trójfazowego (osobno), lub też każde z nich jednofazowego (osobno).

A co z małym AGD? Gniazdka w kuchni przeznaczone dla mniejszych urządzeń

Lokalizacja pozostałych urządzeń, takich jak czajnik elektryczny, ekspres do kawy czy toster, nie jest już tak istotna na etapie projektowania. Ważna jest jednak ich liczba – po to, żeby określić liczbę gniazd tzw. roboczych, czyli tych lokalizowanych nad blatami szafek stojących. I tu pojawia się pierwsze pytanie: jaka wysokość nad blatem będzie odpowiednia? Najlepiej sprawdzić to empirycznie.

Gniazdka powinny być umieszczone tak, żeby stojąc przy blacie, zarówno najwyższy, jak i najniższy dorosły domownik widział gniazdka bez schylania się i zaglądania pod wiszące szafki (jeśli są). Z drugiej strony, jeżeli chcemy umieścić gniazda tuż nad blatami, weźmy pod uwagę, że zwiększamy ryzyko zalania gniazd podczas pracy na blacie.

Oczywiście zarówno taki zabieg, jak i stosowane coraz powszechniej eleganckie i niewidoczne gniazda wpuszczane w blat są jak najbardziej dopuszczalne, warto jednak rozważyć ich zasadność w tych obszarach, gdzie blat jest szczególnie narażony na zabrudzenie i zachlapanie, zwłaszcza gdy w domu są małe dzieci.

Kilka słów o bezpieczeństwie elektrycznym

Każde urządzenie elektryczne wymaga szczególnej ostrożności ze względu na ryzyko porażenia i pożaru. Zostawmy jednak na boku truizmy o tym, że każda zmiana w instalacji elektrycznej musi zostać przeprowadzona przez osobę, która się „zna na prądzie”, i poznajmy kilka najważniejszych zasad sztuki elektrycznej.

Poza piekarnikiem i płytą elektryczną, gdzie wiele w kwestii zasilania zależy od modelu, z pozostałymi urządzeniami sprawa jest prosta. Osobnym obwodem powinna zostać zasilona zmywarka (ma dość duży pobór mocy i kiedy przy pracującej zmywarce na jednym obwodzie znajdzie się jeszcze włączony czajnik, ekspres i lodówka, obciążenie może okazać się zbyt duże).

Oprócz niej wszystkie inne zwykle stosowane w kuchniach urządzenia nie wymagają osobnego przewodu zasilającego, a na jednym przewodzie może znajdować się co do zasady do 10 gniazd ogólnych (czyli wszystkich poza przeznaczonymi do zmywarki i płyty/piekarnika).

Ważne jest, żeby nie lokalizować gniazd w miejscach szczególnie narażonych na działanie wody, np. nad lub pod zlewozmywakiem czy też pod lodówką, nawet jeżeli przestrzeń jest wystarczająca.

Jeśli chcemy zamontować w naszej kuchni gniazdka w blacie kuchennym, które rzeczywiście są rozwiązaniem bardzo estetycznym, sprawdźmy, czy jest na to odpowiednia ilość miejsca, i wybierajmy tylko osprzęt renomowanych producentów, który owszem, nie należy do najtańszych, za to jest na pewno trwały, przetestowany i odpowiednio szczelny, a więc bezpieczny.

Warto, żeby obwody kuchenne zostały zabezpieczone w tablicy elektrycznej wyłącznikiem różnicowoprądowym (czyli specjalnym zabezpieczeniem, które odłącza całą kuchnię od zasilania w przypadku wystąpienia ryzyka porażenia prądem). Tu jednak należy skonsultować się z fachowcem, ponieważ każdy przypadek trzeba rozpatrzyć indywidualnie.

Oświetlenie kuchni – różnorodność to podstawa

Oświetlenie kuchenne to nie tylko estetyka, ale również komfort pracy. W dobie wszechstronnego oświetlenia LED nie nastręcza ono tylu elektrycznych problemów jak jeszcze dwie dekady temu, dlatego każdy przyszły użytkownik kuchni może puścić wodze fantazji i oświetlić lub podświetlić dosłownie wszystko. Pomijając jednak oświetleniowe scenariusze, co do zasady oświetlenie w kuchni powinno być różnorodne.

Przede wszystkim dobrze byłoby móc uzyskać różne natężenie – od bardzo intensywnego po nastrojowe. Dlaczego? Warto w kuchni zastosować mocne oświetlenie sufitowe robocze – przydatne, kiedy po zmroku wypadnie nam zamiatać szkło z rozbitej szklanki albo szukać maleńkiego kolczyka, który właśnie wypadł komuś z rąk. Równie intensywnego oświetlenia wymagają blaty robocze i zlewozmywak (zwłaszcza jeśli nie posiadamy zmywarki), a także stół, jeśli znajduje się w kuchni.

Dlatego wybierając lampy sufitowe oraz oświetlenie podszafkowe nad blatem roboczym, należy sprawdzić jego natężenie. Każdy typ oświetlenia, również źródła LED, musi mieć podany przez producenta parametr zwany natężeniem światła, określający gęstość strumienia świetlnego padającego na daną powierzchnię mierzoną w luksach [lx].

Innymi słowy, liczba luksów odpowiada za nasze wrażenie jasności w danym pomieszczeniu. Im więcej luksów, tym jaśniej. Na oświetlenie robocze powinniśmy wybierać źródła światła o wartości 500 lx.

Z kolei oświetlenie nastrojowe, dodatkowe, które jest również przydatne w kuchni (redukuje wrażenie oślepienia w nocy  przy przejściu z pomieszczenia ciemniejszego) i po prostu przyjemne, to oświetlenie o wartościach natężenia 200 czy nawet 50 lx.

Osobną kwestią jest temperaturowa barwa światła, mierzona w kelwinach [K], która mimo że należy do fizycznych parametrów stosowanych w technice świetlnej, z punktu widzenia użytkownika związana jest z wrażeniami estetycznymi i jej wybór w naszej kuchni zależy głównie od naszych upodobań.

W skali Kelvina źródła światła oznaczone dużymi wartościami (od 5000 K wzwyż) określimy jako chłodne (od białego po niebieskie), te o wartościach pomiędzy 4000 a 5000 K jako neutralne, dzienne, natomiast wszystkie poniżej 4000 K – jako ciepłe.