biuro@jan-mrugacz.pl

 (+48) 608 437 741

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że nasze nowoczesne łazienki nie grzeszą nadmiarem powierzchni, a projekty deweloperskie nie zawsze są przemyślane. Na inwestorów nakłada to obowiązek poprawienia funkcjonalności tych pomieszczeń, które w polskich warunkach muszą pełnić nie tylko rolę domowego SPA, ale także muszą pomieścić pralkę, a nierzadko również piec gazowy.

W dzisiejszym wpisie pokażemy na przykładzie jednego z projektów deweloperskich, jak za pomocą dwóch prostych korekt sprawić, żeby łazienka stała się bardziej funkcjonalna.

NIEPRZEMYŚLANE OKNO

Okno w łazience doświetla pomieszczenie i jest zazwyczaj pożądane. W tym projekcie jednak jego obecność w znacznym stopniu ograniczyła możliwości aranżacyjne łazienki, które pogłębiała dodatkowo obecność skosów i krokwi przecinającej sufit w najmniej pożądanym miejscu. Trudno powiedzieć, po co deweloper umieścił dodatkowe okno, skoro w pomieszczeniu było już jedno, połaciowe.

Na zdjęciu pokazany jest pierwotny układ pomieszczenia z widocznym miejscem, gdzie wcześniej znajdowało się okno. Rzuty pokazują łazienkę przed i po korekcie. Inwestorzy otrzymali zgodę na zamurowanie okna i tym sposobem udało się wyodrębnić dodatkowe miejsce na prysznic. Kolejnym krokiem było przeniesienie przyłączy hydraulicznych i elektrycznych.

POSTAWIENIE ŚCIANKI PODZIELIŁO POMIESZCZENIE NA STREFY

Dodatkowo pomiędzy umywalką a prysznicem postawiono ściankę szer. 8 cm (gotowa szerokość po położeniu gresu z obu stron to około 12 cm) i tak oto oddzielono prysznic od całkiem sporej umywalki, gdyż wnęka pomieściła szafkę o szerokości 100 cm.

Pralka została przeniesiona do szafki pod skosem – udało się ją tam zmieścić, chociaż należało uważać na zamontowaną w niej skrzynkę rewizyjną. Dodatkowy schowek uzyskano, zabudowując przestrzeń nad WC. Nowy układ pomieszczenia pokazuje drugi rzut oraz wizualizacja.

KŁOPOTLIWA KROKIEW

Z racji tego, że łazienka jest usytuowana na poddaszu, trudno dziwić się obecności krokwi, która jest tutaj elementem konstrukcyjnym. W wielu aranżacjach obecność takich belek jest atutem, ponieważ pozwala wydobyć wyjątkowy styl pomieszczeń, co korzystnie wpływa na ich wystrój. Tak dzieje się na przykład przy adaptacji poddaszy czy wiejskich zabudowań.

W przypadku tej inwestycji, a mowa o nowym segmencie, krokiew tnie powierzchnię sufitu dokładnie w połowie pomieszczenia, co stanowi dodatkowe utrudnienie w montażu oświetlenia sufitowego. Centralna lampa musiałaby być przesunięta bądź to w stronę wanny, bądź w stronę umywalki. Oznaczałoby to zachwianie proporcji w łazience, podobnie jak zabudowanie krokwi płytą g-k.

Wysokość pomieszczenia to 285 cm przy umywalce i 106 przy ścianie kolankowej (pod skosem). Obudowanie belki spłaszczyłoby optycznie całe pomieszczenie – gdyby nie skosy, można byłoby pokusić się o taką aranżację bez większej szkody dla projektu.

Rozwiązaniem tego problemu było więc pomalowanie krokwi na biało, tak aby nie rzucała się w oczy, rezygnacja z centralnie zawieszonej lampy i równomierne rozmieszczenie natynkowych, również nierzucających się w oczy spotów, które doświetlają przestrzeń prysznica oraz strefę, w której znajduje się wanna (elementy niewidoczne na wizualizacji). Przestrzeń nad lustrem została doświetlona dwiema wiszącymi lampami, które można włączyć niezależnie od górnego oświetlenia.

DOBÓR KOLORYSTYKI

Obecność skosów oraz jednego okna połaciowego zadecydowały o wyborze jasnej palety barw jako bazy. Ciemna przytłoczyłaby to pomieszczenie. Łazienka została wykończona szlachetnym gresem Calacatta, którym obudowano także półkę pod umywalkę, a na blat położono gres wielkoformatowy Marquina.

Czarne dodatki w postaci baterii, wieszaków oraz ręczników plus czarne wiszące lampy i lustro w czarnej oprawie sprawiły, że wnętrze jest jasne, powiększone optycznie, minimalistyczne i eleganckie zarazem.